Elton John – The Captain & the Kid

2 lipca, 2020

Elton JohnThe Captain & the Kid (2006) Interscope

01. „Postcards from Richard Nixon” – 5:15
02. „Just Like Noah’s Ark” – 5:33
03. „Wouldn’t Have You Any Other Way (NYC)” – 4:38
04. „Tinderbox” – 4:25
05. „And the House Fell Down” – 4:48
06. „Blues Never Fade Away” – 4:45
07. „The Bridge” – 3:38
08. „I Must Have Lost It On The Wind” – 3:53
09. „Old ’67” – 4:01
10. „The Captain and the Kid” – 5:03

Wszystkim, którym nie przypadły do gustu dwa poprzednie studyjne albumu piosenkarza „The Captain & The Kid” też się nie spodoba. Tak jak w przypadku poprzednich wydawnictw Elton i jego ekipa nawiązali do swoich dokonań z lat 70. Tym razem zaprezentowali kontynuację wielkiego albumu „Captain Fantastic and the Brown Dirt Cowboy”, który podobnie jak on ma charakter autobiograficzny i jest dziełem koncepcyjnym.

Oczywiście doceniam kreatywność i umiejętności muzyków, szczególnie Taupina i Eltona, jednak ta płyta mnie zawiodła. Tak jak w przypadku dwóch poprzednich dokonań żaden utwór nie jest na tyle chwytliwy, żeby do niego wracać. Chyba jedynie na „Blues Never Fade Away” zwróciłem większą uwagę, bo są tam harmonie, partie wokalne i instrumentalne oraz melodia, które mogą się podobać. Aczkolwiek nawet ten numer nie może się równać z największymi dokonaniami Eltona i spółki.

Ludzie z fanklubu artysty oczywiście bronią tego albumu. Piszą, że „The Captain & The Kid” jest skierowany przede wszystkim do fanów, ma świetne brzmienie, odnosi się do całej twórczości Eltona i ma świetne teksty.
Jakkolwiek by nie było jest to krążek skierowany wyłącznie do najwierniejszych fanów piosenkarza. Można go też odnotować do celów statystycznych – jest to ostatni album pianisty Guya Babylona i basisty Boba Bircha, którzy parę lat po wydaniu dzieła zmarli.

Ze wszystkich trzech płyt nagranych przez ekipę Eltona w latach dwutysięcznych ta propozycja podobała mi się najmniej. Choć nie mogłem w to uwierzyć album „Songs from the West Coast” okazał się najlepszym nagranym przez Eltona w tamtej dekadzie. Świadczy to o pewnego rodzaju wypaleniu twórców, chociaż między Bogiem a prawdą nagrali oni tyle hitów, że już od dawna nic nie muszą.

Elton John – Peachtree Road

1 lipca, 2020

Elton John – Peachtree Road (2004) Rocket

01. „Weight of the World” – 3:58
02. „Porch Swing in Tupelo” – 4:38
03. „Answer in the Sky” – 4:03
04. „Turn the Lights Out When You Leave” – 5:02
05. „My Elusive Drug” – 4:12
06. „They Call Her the Cat” – 4:27
07. „Freaks in Love” – 4:32
08. „All That I’m Allowed” – 4:52
09. „I Stop and I Breathe” – 3:39
10. „Too Many Tears” – 4:14
11. „It’s Getting Dark in Here” – 3:50
12. „I Can’t Keep This from You” – 4:34

„Peachtree Road” tak jak poprzedni album artysty nawiązuje do fortepianowych ballad Eltona z lat 70. Jakby tego było mało jest to płyta równie mało przebojowa jak „Songs from the West Coast”. Sprawiło to, że płyta sprzedawała się bardzo słabo, o wiele gorzej niż poprzednie nagrania piosenkarza.


Przede wszystkim brakuje tutaj przebojowych piosenek. Nawet pomniejszy hit Eltona „I Want Love” z poprzedniego albumu zapadał słuchaczom w pamięć. Dodatkowo tamten utwór był promowany przez jednego z największych gwiazdorów Hollywood Roberta Downey Jr., który od momentu współpracy z Eltona znowu był na fali wznoszącej.


Oczywiście takie utwory jak „My Elusive Drug”, „Too Many Tears” czy „Weight of the World” to dobrze napisane i nagrane piosenki, jednak od spółki John-Taupin oczekiwałem czegoś więcej. Chociaż może nie powinienem oczekiwać już po tych muzykach zbyt wiele. Podczas nagrywania „Peachtree Road” artyści mieli swoje lata. Poza tym w 2002 roku w wypadku samochodowym zginął ich wieloletni współpracownik- producent Gus Dudgeon, odpowiedzialny za lwią część hitów Eltona z lat 70. i właśnie jemu poświęcona jest ta płyta.

Elton John – Songs from the West Coast

30 czerwca, 2020

Elton John – Songs from the West Coast (2001) Rocket

01. „The Emperor’s New Clothes” – 4:28
02. „Dark Diamond” – 4:26
03. „Look Ma, No Hands” – 4:22
04. „American Triangle” – 4:49
05. „Original Sin” – 4:49
06. „Birds” – 3:51
07. „I Want Love” – 4:35
08. „The Wasteland” – 4:21
09. „Ballad of the Boy in the Red Shoes” – 4:52
10. „Love Her Like Me” – 4:00
11. „Mansfield” – 4:56
12. „This Train Don’t Stop There Anymore” – 4:39

Bonus Disc

01. „Your Song” (with Alessandro Safina) – 4:21
02. „Teardrops” (with Lulu) – 4:46
03. „The North Star” – 5:32
04. „Original Sin” (Junior’s Earth mix) (Edit) – 3:55
05. „Your Song” (with Alessandro Safina) (Almighty mix) (Edit) – 4:31

Ten album jest według jego twórców oraz wielu dziennikarzy powrotem do dawnej formy. Z tym stwierdzeniem absolutnie się nie zgadzam, aczkolwiek jest w nim cząstka prawdy. Muzycy nawiązali tutaj do swoich najlepszych nagrań z lat 70. i co ważne „Songs from the West Coast” brzmi wiarygodnie. Pierwsze piosenki z płyty „The Emperor’s New Clothes”, „Dark Diamond” i „American Triangle” brzmią bardzo obiecująco, ale później jest już gorzej. „Songs from the West Coast” jest bowiem w głównej mierze wypełniony średniej jakości piosenkami, które nie zapadają w pamięć nawet po kilku przesłuchaniach.

Płyty Eltona z lat 90. były bardziej komercyjne i brzmiały nowocześniej podczas gdy ten krążek stylistycznie nawiązuje do lat 70. Oczywiście nie jest to żaden zarzut, ale zarówno piosenki z lat 70. jak i nagrania z lat 90. miały lepsze i bardziej chwytliwe melodie. Na płycie nie ma też ani jednego przeboju z prawdziwego zdarzenia. Wszystkie trzy single „I Want Love”, „This Train Don’t Stop There Anymore” i „Original Sin” posiadają banalne melodie i hooki, które brzmią bardzo znajomo i które nie są atrakcyjne dla fanów muzyki pop. Wymienione wyżej numery to najsłabsze single Eltona od końca lat 80.

Oczywiście nie wszyscy się tutaj ze mną zgodzą. Ludzie, którzy kochają starego Eltona i nie przepadają za brzmieniem lat 90. – nagraniami M People, Simply Red, Lighthouse Family i przede wszystkim Eltona z lat 90. lubią ten album. Oczywiście takie utwory jak wspomniane „Dark Diamond”, „American Triangle” czy singlowy „I Want Love” posiadają pełen urok, bo w końcu nagrali je najlepsi angielscy muzycy. Daleko im jednak do takich nagrań jak „Madman Across The Water”, „Amoreena”, „Your Song” czy „Goodbye Yellow Brick Road”. Ba, nie można ich nawet porównać do „Something About The Way You Look Tonight”, „Believe”, „Blessed” czy „Live Like Horses” , choćby nie wiadomo jak muzycy je wychwalali.

Elton John – The Big Picture

28 czerwca, 2020
Elton John - The Big Picture

Elton John – The Big Picture (1997) Rocket

01. Long Way from Happiness – 4:47
02. Live Like Horses – 5:02
03. The End Will Come – 4:53
04. If the River Can Bend – 5:23
05. Love’s Got a Lot to Answer For – 5:02
06. Something About the Way You Look Tonight – 5:09
07. The Big Picture – 3:45
08. Recover Your Soul – 5:18
09. January – 4:02
10. I Can’t Steer My Heart Clear of You – 4:10
11. Wicked Dreams – 4:39

Tekściarz Bernie Taupin szczerze nie cierpi płyty „The Big Picture”. Jest to o tyle ciekawe, że album był bardzo ważnym wydarzeniem na rynku muzycznym pod koniec lat 90. W swojej autobiografii Elton przyznaje, że Bernie nie cierpi w tej płycie wszystkiego – piosenek, swoich tekstów, produkcji oraz źle wspomina sesje nagraniowe do niej. Jakby tego było mało Bernie stwierdził, że to najgorszy album jaki kiedykolwiek nagrał Elton. Takie słowa z ust legendy rocka na pewno nie są dobrą rekomendacją dla jakiegokolwiek dzieła.

Pierwszy kontakt z „The Big Picture” nie jest jednak taki straszny. Album rozpoczyna się ładną, spokojną, fortepianową balladą „Long Way from Happiness”, typową dla dorobku mistrza. Później jest jeszcze lepiej. „Live Like Horses” to jedna z najsłynniejszych piosenek Eltona z lat 90. Potężne, kojące brzmienie instrumentów klawiszowych i partie chóru są niewątpliwymi atutami tego utworu charakteryzującego się ładną i zapadającą w pamięć melodią. To właśnie nagranie jako pierwsze promowało „The Big Picture”, aczkolwiek wersja singlowa różni się od tej z albumu. „Live Like Horses” został na potrzeby singla nagrany jeszcze raz, tym razem z towarzyszeniem wielkiego śpiewaka operowego Luciano Pavarottiego. Cały dochód ze sprzedaży tego singla poszedł na cele charytatywne.

„The End Will Come”, „If the River Can Bend”, „Recover Your Soul” i „Something About the Way You Look Tonight” to kolejne piosenki, które także nie rozczarowują. Ostatnia z nich zapisała się ponadto złotymi zgłoskami w historii muzyki popularnej. Świetna melodia, smyki rodem z hollywodzkich hitów, stylowa partia organów oraz świetne zaśpiewy wokalne Eltona oraz towarzyszących mu chórzystów sprawiły, że krytycy rozpłynęli się nad utworem.

Sprawiło to, że kawałek został wydany na supersinglu „Something About the Way You Look Tonight”/”Candle in the Wind 1997”, który pobił kilka rekordów. To nie tylko najlepiej sprzedający się singiel w historii Wielkiej Brytanii, ale też drugi najlepiej sprzedający się singiel wszech czasów na świecie (po „White Christmas” Binga Crosby’ego z 1942 r.) oraz najlepiej sprzedająca się mała płyta od czasu pojawienia się list przebojów, czyli od lat 50. „Something About the Way You Look Tonight” został oczywiście przyćmiony przez drugi numer z płyty, czyli nową wersję „Candle in the Wind” poświęcony tragicznie zmarłej księżnej Walii- Dianie.

Jakie wnioski nasuwają się zatem po tej recenzji. Czy „The Big Picture” to rzeczywiście taka artystyczna klapa jak o nim mówią jego twórcy? Na pewno nie. Sporo jest tu ładnych dla ucha melodii, album jest dobrze wyprodukowany i są tu hity. Co prawda nie wracam do niego zbyt często. Nie umieściłem też piosenek z „The Big Picture” na liście ulubionych piosenek angielskiego barda, ale uważam, że Elton i Bernie w sposób krzywdzący odnoszą się do swojego dzieła. Mają do tego prawo, tym bardziej, że ich dyskografia jest przepastna i zawiera numery, które odcisnęły ważny ślad w historii światowej muzyki. Na pewno ważniejszy niż utwory z „The Big Picture” z „Something About the Way You Look Tonight”.


%d blogerów lubi to: